wtorek, 1 stycznia 2019

Podróż dziewczyny spłukanej

Autor: Karolina Ponzo
Wydawnictwo i rok wydania: książka wydana przez autorkę, 2018r
Tematyka: podróż, refleksje, zmiana, wybaczenie
Dostępność: http://karolinaponzo.shoplo.com/

W ostatni dzień starego roku przeczytałam dziesiątą książkę. Szczerze mówiąc długo zastanawiałam się czy ją zamówić czy nie choć ilość książek była ograniczona (autorka sama wydała swoją książkę). W między czasie były Targi książki w Gdańsku i co tu dużo pisać. Trochę mnie poniosło i musiałam przystopować. Z resztą, tak jak wcześniej pisałam, nie byłam przekonana co do zawartości książki bo uważałam ją za typowo podróżniczą. Szczerze pisząc, darmowy fragment książki również mnie jakoś nie zachęcił. Podróże, spotykanie nowych ludzi... lubię o tym czytać, ale nie aż tak aby jeszcze kupować książkę o tym. Podobne historie mogę przeczytać na jej blogu czy u innych podróżników. Miesiące mijały, a książka Karoliny nie dawała mi spokoju. Zapisałam sobie tytuł nawet na komputerze w dokumencie "Książki do przeczytania" gdybym kiedyś trafiła na nią przypadkiem. Niedawno Karolina napisała na blogu, że jej mama znalazła pudło 40 egzemplarzy. To był znak. Teraz albo nigdy. Zamówiłam. Książka przyszła a ja marzyłam tylko abym mogła przeczytać książkę w ciszy, przy kominku. Niekoniecznie książkę Karoliny bo przez rok, albo i więcej, uzbierało mi się około 25 pozycji do przeczytania. Wiedziałam jednak, że muszę zakończyć ten rok dziesiątą książką. Książka Karoliny "patrzyła" na mnie, a publikowane opinie innych czytelników przez autorkę nie pomagało. To nie tak, że nie chciałam jej przeczytać. Chciałam i to bardzo ale się bałam. Czego? Może tego, że się rozczaruje? Możliwe. W Sylwestra usiadłam w fotelu przed kominkiem. Byłam sama więc mogłam oddać się lekturze. Przepadałam. To nie jest zwykła książka o podróżach, o Szlaku Św. Jakuba. To coś więcej. O żałobie, pożegnaniu, o miłości. Nie tylko do partnera, dziecka. Przede wszystkim o pokochaniu samej siebie i przebaczeniu samej sobie, choć to co się wydarzyło nie jest jej winą. Utożsamiałam się z autorką, choć to co przeżyłam w tym roku, nie mogę porównać do straty autorki. Ta książka dała mi nadzieję, że będzie lepiej. Warunek jest jeden: nie mogę przestać walczyć o samą siebie.
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Etykiety